niedziela, 7 kwietnia 2019

„Więcej niż pocałunek” zapowiedź + pierwsze wrażenia


Jestem zaskoczona swoją obecnością tutaj chyba jeszcze bardziej niż Wy.

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją trzech pierwszych rozdziałów głośnej w Stanach Zjednoczonych debiutanckiej powieści Helen Hoang. Będzie raczej krótko i na temat także zapraszam!

Nie jestem fanką książek, które zostały okrzyknięte powieścią roku w jakichś tam portalach, na różnorakich galach albo gdziekolwiek. Książki takie mają to do siebie, że bardzo rzadko przypadają mi do gustu, bo też są po prostu tak złe albo to ze mną jest coś nie tak. Pomimo tego, że ostatnio czytam mniej, niż chciałabym przyznać, to mogę to stwierdzić z całą pewnością. ,,Więcej niż pocałunek” był pewnego rodzaju testem, czy może zmieniłam zdanie co do literatury typu YA, bo jak wiadomo lub też nie – jestem miłośniczką głównie fantastyki. Jednoznacznie nie jestem w stanie określić czy zmieniłam front, ale moja opinia będzie odrobinę później, najpierw postaram się nakreślić to, co udało mi się wywnioskować i zrozumieć po trzech rozdziałach i notabene pięćdziesięciu stronach książki.

Stella Lane to trzydziestoletnia ekonomistka lubująca się w logarytmach i swojej pracy. Oprócz dobrej pracy i kochających rodziców ma także zespół Aspergera i trudności a wręcz niechęć do nawiązywania nowych znajomości. Ilość szybkich numerków bez większej przyjemności dla obu stron mogłaby policzyć na palcach jednej ręki tak samo jak wszystkich swoich byłych. Można było przewidzieć, że opis życia towarzyskiego głównej bohaterki (a raczej jego braku) nie będzie się wlec w nieskończoność, po niespodziewanej rozmowie o wydaniu na świat ,,małego wrzeszczącego bobaska” oraz zawstydzającej rozmowie z kolegą z pracy o jego gorących i pracowitych planach na weekend – Stella postanawia wyleczyć się ze swojego kalectwa w sprawach damsko-męskich. Sposób, w jaki decyduje się to zrobić, jest co najmniej wyzwaniem albo w mniej optymistycznej wersji – jest szaleństwem. Kobieta w internecie (ach co by było, gdyby nie cudowne okno na świat?) natrafia na ogłoszenia mężczyzn do towarzystwa – po wielu godzinach poszukiwań jej wybór trafia na Michaela.
Michael Phan jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Jest przystojny, dobrze zbudowany i zwalający z nóg, oprócz tego wydaje się, że będzie z niego równie dobry nauczyciel lub… kochanek?
 

,,Zamiast pracować nad nowiutkim zbiorem danych, otworzyła więc wyszukiwarkę i wpisała: Zatoka San Francisco mężczyzna do towarzystwa


,,Więcej niż pocałunek” to debiutancka powieść Helen Hoang i właściwie to jest całkiem niezła, już pomijając, że inspirowana własnymi doświadczeniami i problemami. Pomimo będącego gdzieś z boku, ale nadal na widoku Aspergera, problemów z nawiązywaniem kontaktów wątek nauki ,,współżycia” jest taką wisienką na babeczce – na tort jeszcze za wcześnie. Jestem ciekawa rozwoju wypadków, bo ta powieść wydaje się warta przeczytania i uwagi. Bardzo prawdopodobne, że jeszcze raz odbędę spotkanie ze Stellą i Michaelem, aby tym razem opowiedzieli mi już całą swoją historię. Po trzech rozdziałach nie jestem w stanie zbyt dużo powiedzieć o stylu pisania Hoang, który jest lekki, przyjemny a z drugiej strony pojawiają się opisy jak dla mnie nazbyt szczegółowe. Niemniej zapiszcie sobie w kalendarzach, komórkach, na tylnej okładce zeszytu z matmy, gdziekolwiek datę: 05.06.2019, bo to właśnie wtedy nakładem Wydawnictwa Muza ukaże się ,,Więcej niż pocałunek”!

Na koniec od siebie chciałabym dodać podziękowania dla Wydawnictwa Muza za możliwość przeczytania sporo przed premierą trzech pierwszych rozdziałów ,,Więcej niż pocałunek”, dzięki czemu w pewien sposób zmobilizowałam się do odezwania tutaj, a przy okazji spędziłam te półgodzinki na przeczytaniu czegoś innego niż lektura szkolna.
Do napisania mam nadzieję, że naprawdę w najbliższej przyszłości. 

10 komentarzy:

  1. Odkąd lepiej zrozumiano zespół Aspergera coraz więcej książek pojawia się z udziałem bohaterów cierpiących na niego, dzięki temu podnosi się świadomość społeczna z czym wiąże się ta przypadłość.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to czekam na pełną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ocho...ale smaka narobiłaś. No wiesz ty co...tak się nie robi 😁 czekam na całość! Ale już wiem, że że ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To narobiłaś mi ochoty, tym bardziej, że ostatnio temat jest mi bliski i sporo czytam o ZA.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, kolejna do przeczytana o ZA :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O - wątek Aspergera bardzo mnie zaciekawił. Tytuł sobie zapiszę , ale raczej okładka i tytuł zapadną w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż, ja zapewne nie byłabym zdolna napisać opinii na temat książki po przeczytaniu zaledwie trzech rozdziałów, bo jednak tutaj może być ładnie, pięknie, a później już wszystko pójdzie się je... znaczy się popsuje. Ale i tak mnie zaciekawiłaś, choć nie na tyle, bym niecierpliwie wyczekiwała premiery.

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie ta książka w ogóle nie zaciekawiła, dlatego sobie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo że typ bohaterki i jej problemy w zmaganiu z zespołem Aspagera mogą być interesujące, raczej nie sięgnę po tę książkę, bo nie przepadam za literaturą kobiecą.

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.